oszczędzanie
5,35% przez dziesięć lat? To liczba na jeden rok
Oprocentowanie z reklamy obligacji indeksowanych dotyczy pierwszego okresu odsetkowego, a nie całego okresu oszczędzania. Pokazujemy, co dokładnie jest zagwarantowane, co nie, i jak to czytać przed zakupem.
Opublikowano 2026-10-13 · 818 słów

Ranking lokat – aktualne oferty, ułożone według zysku z 10 000 zł. Albo policz swój przypadek w kalkulatorze Zysk z lokaty.
Co naprawdę znaczy liczba z oferty
Oferta obligacji detalicznych wygląda jak lista oprocentowań: 2,00%, 4,00%, 4,15%, 4,40%, 4,75%, 5,00%, 5,35%, 5,60%. Wygląda to jak ranking, w którym im dłużej oszczędzasz, tym więcej dostajesz.
Tylko dwie z tych liczb są obietnicą na cały okres. Reszta dotyczy pierwszego okresu odsetkowego, czyli pierwszego miesiąca albo pierwszego roku.
| Seria | Okres | Co gwarantuje liczba z oferty |
|---|---|---|
| OTS, 3 miesiące | 2,00% | cały okres |
| ROR, rok | 4,00% | pierwszy miesiąc |
| DOR, 2 lata | 4,15% | pierwszy miesiąc |
| TOS, 3 lata | 4,40% | cały okres |
| COI, 4 lata | 4,75% | pierwszy rok |
| ROS, 6 lat | 5,00% | pierwszy rok |
| EDO, 10 lat | 5,35% | pierwszy rok |
| ROD, 12 lat | 5,60% | pierwszy rok |
Co jest zagwarantowane naprawdę
Na kolejne okresy emitent gwarantuje nie oprocentowanie, tylko sposób jego wyliczenia. I to jest uczciwa konstrukcja, tylko trzeba ją znać.
Przy obligacjach zmiennych (rocznych i dwuletnich) oprocentowanie na każdy kolejny miesiąc to stopa referencyjna NBP powiększona o marżę: 0,00% przy rocznych i 0,15% przy dwuletnich. Jeśli Rada Polityki Pieniężnej obniży stopy, twoje odsetki spadną w ślad za nimi, z opóźnieniem jednego miesiąca.
Przy obligacjach indeksowanych (cztero-, sześcio-, dziesięcio- i dwunastoletnich) oprocentowanie na każdy kolejny rok to inflacja ogłoszona przez GUS powiększona o marżę: 1,50% przy czteroletnich, 2,00% przy sześcio- i dziesięcioletnich, 2,50% przy dwunastoletnich.
Marża jest prawdziwą obietnicą tych obligacji. Mówi: cokolwiek się stanie z cenami, dostaniesz tyle co inflacja plus tyle punktów procentowych. Przy ujemnej inflacji oprocentowanie nie spada poniżej zera.
Skąd to wiemy
Z listów emisyjnych Ministra Finansów i Gospodarki, czyli z dokumentów, które te obligacje powołują do życia. Dla bieżącej oferty są to listy numer 94 do 101 z 21 września 2026. Sprawdziliśmy w nich wszystkie marże, stopy pierwszego okresu i opłaty, a wyniki wpisaliśmy do kalkulatora obligacji.
Strona informacyjna emitenta mówi to samo, tylko mniejszą czcionką i bez wyróżnienia. Lista emisyjna jest dokumentem rozstrzygającym i w razie sporu liczy się jej treść, a nie tabelka z oferty.
Dlaczego to ma znaczenie przy wyborze
Weź dwie serie z bieżącej oferty: czteroletnią z oprocentowaniem 4,75% i marżą 1,50% oraz dziesięcioletnią z oprocentowaniem 5,35% i marżą 2,00%.
Pierwszy rok wygląda jednoznacznie: dziesięcioletnia daje o 0,60 punktu więcej. Ale od drugiego roku obie liczą się tak samo, czyli jako inflacja plus marża, i wtedy różnica wynosi 0,50 punktu na korzyść dziesięcioletniej, niezależnie od tego, ile wyniesie inflacja.
Pytanie przy wyborze nie brzmi więc „która ma wyższe oprocentowanie", tylko „która ma wyższą marżę i czy jestem gotów związać pieniądze na tyle lat". Ile z tego wyjdzie przy twoich założeniach, policzysz w kalkulatorze, który przy każdej serii pokazuje, ile okresów policzył z założenia, a ile z liczb znanych.
Co z tą inflacją
Nie wiemy, ile wyniesie. Nikt nie wie. Dlatego w naszym kalkulatorze inflacja jest suwakiem, który ustawiasz sam, a nie liczbą wpisaną przez nas i podaną jako prognoza.
Jeśli chcesz oprzeć się na czymś konkretnym, sprawdź trzy rzeczy: aktualny odczyt GUS, cel inflacyjny NBP (2,5% z dopuszczalnym odchyleniem jednego punktu) oraz projekcje NBP publikowane kilka razy w roku. Żadna z nich nie jest gwarancją, ale wszystkie są lepsze od liczby wziętej z sufitu.


